Funkcjonowanie konta bankowego

2Konto bankowe to dziś konieczność – ma je prawie każdy dorosły obywatel i spory procent młodzieży. Konto bankowe to prywatne centrum zarządzania finansowego. Na koncie bankowym gromadzone są środki pieniężne, z niego wykonuje się wszelakie opłaty. Opinia społeczna jest w większości przekonana o tym, że trzymanie pieniędzy na koncie bankowym jest bezpieczniejsze niż przechowywanie sporej gotówki w domu. Środki na koncie bankowym ułatwiają prowadzenie domowego budżetu. Wyciągi bankowe są cenną informacją o wykorzystaniu pieniędzy -klient widzi , ile gotówki wyjął z bankomatu, ile wydał na domowe rachunki, za jaką kwotę i w jakich sklepach robił zakupy. Rachunek bankowy często nazywany kontem osobistym lub rachunkiem oszczędnościowo-rozliczeniowym(ROR) jest imiennym rachunkiem bankowym przeznaczonym dla klientów indywidualnych. Można z z niego robić opłaty za czynsz, prąd, wywóz śmieci, telefony, telewizję, internet, co pozwala na szybkie i terminowe regulowanie należności. Opłacanie rachunków na poczcie lub w sklepowej kasie, oznacza, że odbiorca pieniędzy będzie musiał czekać kilka dni na wypływ należności. Przelewając pieniądze z rachunku na rachunek unika się stania w kolejkach i ryzyka kradzieży, a wierzyciel praktycznie od razu otrzymuje pieniądze. Koszty przelewu są w wielu przypadkach niższe niż opłata manipulacyjna za dokonanie płatności na poczcie, czy w innych punktach obsługi finansowej. Niektóre banki oferują gratisowo określoną ilość przelewów.

Rachunek rozliczeniowo-oszczędnościowy

Rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy jest najpopularniejszym produktem bankowym, oferowanym osobom indywidualnym i przedsiębiorstwom. Każde konto osobiste ma swój unikalny 26-cyfrowy numer. Każdej osobie czy firmie, która chce wpłacić na nasze konto pieniądze ten numer musimy podać. Pracodawcy z zasady przelewają wynagrodzenia na rachunek bankowy. Jest to bezpieczniejszy i szybszy sposób wypłaty pieniędzy niż wypłacanie gotówki w kasie. Pracodawca masowo przelewa wynagrodzenia. Właściciel konta może zlecić bankowi przelewy lub regulować je samodzielnie. Za większość przelewów bank nalicza opłaty. Przy wyborze warto zwrócić uwagę na następujące parametry: oprocentowanie i koszty obsługi, ilość bankomatów z danej sieci, z których klienta ma prawo pobrać gotówkę bez pobierania przez bank prowizji, rozmieszczenia siedzib banku, dostęp do konta internetowego. Dobre konto powinno być stosunkowo tanie w utrzymaniu i funkcjonalne. W momencie zakładania konta trzeba zapoznać się z jego regulaminem, bowiem w tym dokumencie zawarte są zasady funkcjonowania konta, określenie minimalnej wysokości środków, jakie muszą wpływać na konto, wysokość opłat za prowadzenie konta i prowizji za poszczególne operacje. Regulamin zawiera zasady udzielania pełnomocnictw, zastrzeżeń do rachunku. Umowa może zawierać ustalony limit zadłużenia dla konta, o ile klient o niego wystąpił. Zawiły język i niezbyt przejrzysta forma dokumentu nie zwalniają klienta od obowiązku zapoznania się z regulaminem.

Mieszkanie na kredyt.

3Mieszkania obojętnie, czy na rynku pierwotnym, czy na rynku wtórnym nie kupimy za wypłatę. Oczywiście , nie trzeba kupować mieszkania, można je wynajmować, stanąć do przetargu na lokal z zasobów gminnych lub złożyć wniosek do wydziału lokalowego w urzędzie miasta lub gminy i latami czekać na mieszkanie. Wynajmowanie mieszkania jest na dłuższą metę nieopłacalne, ponieważ oprócz typowych opłat typu: czynsz, prąd, media płaci się jeszcze odstępne dla właściciela mieszkania, które bywa większe niż opłaty użytkowe oraz kaucję. Koszty wynajęcia mieszkania są duże, więc trudno jest zaoszczędzić pieniądze na kupno swoich „czterech ścian”. Aby sfinansować zakup mieszkania trzeba zaciągnąć kredyt mieszkaniowy. Nie warto ufać ofertom parabanków, ponieważ odsetki będą o wiele wyższe od bankowych. U wielu osób sam pomysł zaciągnięcia tak ogromnego kredytu wywołuje poczucie lęku – w końcu jest to zobowiązanie na co najmniej 25 -30 lat. Klient nie jest w stanie przewidzieć, czy będzie miał pracę przez kolejny rok, a co dopiero mówić o 30 latach. Kredyt mieszkaniowy jest kredytem hipotecznym pod zastaw kupowanego mieszkania. Oznacza to, ze właścicielem mieszkania do czasu spłaty kredytu jest bank i w razie niewywiązywania się z zobowiązań kredytowych klient może stracić mieszkanie. Na szczęście kredyt mieszkaniowy można ubezpieczyć od utraty pracy, czy choroby kredytobiorcy. Mieszkanie na kredyt to jedyna możliwość sfinansowania zakupu tej nieruchomości. Chyba, że odziedziczy się mieszkanie po krewnym.

Szczegóły kredytu mieszkaniowego.

Przychodzi w życiu czas usamodzielnienia się, wprowadzenia się z rodzinnego domu i zdobycia odrobiny własnej przestrzeni życiowej. Pierwszym mieszkaniem jest zwykle mieszkanie wynajęte, w którym trzeba płacić czynsz i media oraz wymagane przez właściciela odstępne. Są to duże koszty, w związku z tym trudno jest zaoszczędzić większą gotówkę, którą można by odłożyć na zakup mieszkania. Wadą mieszkania wynajmowanego jest to, że nie zawsze można go urządzić według swojego gustu, bowiem nie każdy właściciel pozwala na zmianę wystroju wnętrza. Tańszą opcją jest wykup mieszkania ze spółdzielni lub z przetargu. Najczęściej trzeba zdecydować się na kredyt mieszkaniowy i kupno własnego mieszkania. Od pewnego czasu banki wymagają wkładu własnego, co bardzo utrudnia dostęp do kredytu. Bank nie finansuje całości inwestycji. Klient z własnej kieszeni pokryć koszty podatku i urządzenia mieszkania. Prowizja i oprocentowanie kredytu mieszkaniowego jest niższe pożyczek gotówkowych. Okres kredytowania jest długi, nawet 30 lat. Im dłużej spłaca się kredyt, tym więcej trzeba bankowi oddać. Z upływem lat kredyt staje się droższy. Kredytem nie można sfinansować takich kosztów jak: koszty sądowe ustanowienia hipoteki, ubezpieczenie mieszkania i kredytu, wyceny mieszkania, prowizji bankowe, podatku od czynności cywilno-prawnych, którą jest nabycie nieruchomości. Kredytobiorcy uważają, że brak możliwości sfinansowania wszystkich kosztów zakupów mieszkania z pożyczki utrudnia dostęp do mieszkań.

Dwa kredyty na mieszkanie.

4Banki nie są instytucjami charytatywnymi mającymi pomagać ludziom w trudnej sytuacji życiowej. Są instytucjami finansowymi zarabiającymi na usługach bankowych. Kredyty mieszkaniowe hipoteczne to zobowiązanie na wiele lat i niestety, część kredytobiorców nie wywiązuje się z zobowiązań – ma problemy ze spłatą rat. Generuje to dla banków duże straty. Banki, aby chronić się przed kredytobiorcami, którzy mogliby nie spłacać zobowiązań wprowadziły obowiązek posiadania przez klienta wkładu mieszkaniowego, do wysokości 17% wartości kredytu. Dla przeciętnego kredytobiorcy, który nie posiada zaoszczędzonych nawet 60 tys. złotych oznacza to konieczność ubiegania się do drugi kredyt na pokrycie kosztów administracyjno-podatkowych zakupu mieszkania (typu wycena mieszkania, koszty sądowe ustanowienia hipoteki, podatek, wkład dla banku). Wymaganie wkładu własnego jest zdaniem klientów nieuczciwe. To naciąganie klienta na dodatkowe, niemałe koszty, które poważnie obciążają domowy budżet i dla wielu są przeszkodą przekreślającą szansę na własne mieszkanie. Poza tym, jeżeli ktoś zaciąga zobowiązanie na 30 lat, to chce, aby z jednego kredytu można było pokryć cały koszt zakupu mieszkania. Raty kredytu mieszkaniowego są ogromne, nieraz przekraczają wysokość najniższego wynagrodzenia. Rata kredytu podnosi wielkość comiesięcznych opłat. Rata drugiego kredytu na wkład mieszkaniowy znacząco obniża poziom życia rodziny. Kredyt z wkładem sprawił, że ludzie rzadziej decydują się na kredyt mieszkaniowy i wybierają tańsze opcje zdobycia mieszkania.

Kredytowy rozsądek.

Ekonomiści zauważyli, że branie kredytów stało się częścią codziennego życia. W końcu banki i firmy pozabankowe zachęcają do brania pożyczek na święta, wyprawkę szkolną, wakacje, zakup sprzętu, remont i na tysiące innych okazji. Niektóre rzeczy trudno kupić z pensji. Większość Polaków spłaca jakiś kredyt. Spora część żyje na kredyt zawarty na koncie lub karcie kredytowej. Kredyty są rodzajem umowy między bankiem i kredytobiorcą. Bank udostępnia określoną sumę na wyznaczony przez klienta cel. Klient zobowiązuje się, że spłaci kredyt wraz z odsetkami w określonym czasie w comiesięcznych, z góry ustalonych przez bank ratach. Kredyty konsumpcyjne mogą być udzielane przez banki na pokrycie przedsięwzięć nie związanych z działalnością gospodarczą. Tego typu zobowiązania są zaciągane na zakup nie za drogich dóbr trwałego użytku, np.: sprzętu AGD, komputera. Kredyty konsumpcyjne nie są ubezpieczone. Wynika to z niewielkiej sumy kredytu oraz stosunkowo wysokiego oprocentowania. Dla banków i parabanków to czysty zysk- klient oddaje znacznie więcej niż bierze. Błędem klientów jest branie po kilka kredytów konsumpcyjnych nie mając spłaconych poprzednich, przez co popadają w spiralę długów. Nie są w stanie spłacić wszystkich zobowiązań, ponieważ raty przekraczają możliwości domowego budżetu. Bankowcy od lat radzą, aby najpierw spłacić zaciągnięte kredyty, przeanalizować swoją sytuację finansową, a dopiero później myśleć o kolejnym kredycie. Niestety, kredytobiorcy nie słuchają dobrych rat i popadają w kłopoty.

Spirala kredytowa.

5Konsumpcyjny tryb życia ma swoje prawa – jest nakręcany przez reklamy, które w podświadomości konsumenta generują kolejne potrzeby. Na zaspokojeniu potrzeb klienta opiera się świat sprzedaży i usług. Klasycznym działaniem reklamy na podświadomość jest sugerowanie problemów kosmetycznych, aby sprzedać kremy. Człowiek widzi najnowszy model telewizora, telefonu, samochodu i od razu pragnie to mieć. Nieistotny staje się fakt, że jeszcze nie spłacił kredytu na bardzo drogi telefon komórkowy, który kupił rok temu i, że proponowany w reklamie telefon niczym nie różni się od posiadanego przez niego sprzętu. Szuka kolejnego banku i zaciąga następny kredyt. Po pewnym czasie raty są tak duże, że brakuje środków na opłaty i codzienne życie. Banki wysyłają wezwania do spłaty, sprzedają kredyt firmom windykacyjnym lub oddają sprawę do sądu. Po pewnym czasie zawiadomienie o wszczęciu egzekucji przysyła komornik. Jeżeli zdarzy się, że klient, np.: z powodu utraty pracy nie jest w stanie spłacić raty,to nie powinien unikać rozmowy z bankiem. Istnieje możliwość odroczenia spłaty zadłużenia, wyznaczenia minimalnej kwoty do spłaty, zmniejszenie miesięcznej raty, wydłużenie spłaty kapitału, spłacanie jedynie odsetek. Bank jest skory do rozmów z klientem przez krótki czas. Być może jest możliwość skorzystania z pomocy ubezpieczyciela. Im wcześniej bank i klient dojdą do porozumienia w sprawie dalszego spłacania rat, tym mniejsze zagrożenie procedurą windykacyjną. Kredytów nie należy brać,kiedy nie ma pewności terminowego spłacania rat.

Prawa małżeństwa w banku

Małżeństwa w cieszą się przywilejami co wynika z ich szczególnej roli w życiu społecznym. Małżeństwo jest wartością chronioną konstytucyjnie. Posiadają specjalne przywileje podatkowe, np: możliwość wspólnego rozliczania się małżonków z Fiskusem. Wspólne rozliczanie jest najczęściej korzystne dla pary. Banki przygotowaną ofertę dla małżonków, np.: wspólne konto i pożyczki. Małżeństwa mają większą szansę na kredyt niż osoby samotne, gdyż na spłatę pożyczki składają się dwie osoby. Małżeństwa, w których pracują dwie osoby mają większą zdolność kredytową przez co wzrasta ich szansa na kredyt hipoteczny. Aby uzyskać kredyt małżeństwa zatajają fakt posiadania dzieci. Mają wtedy szansę na wyższą kwotę kredytu. Osiągana staje się większa kwota kredytu. W razie utraty pracy przez jedną osobę pracy, bank ma większą gwarancję, że kredyt będzie spłacany przez drugą osobę. Małżeństwo wydaje miesięcznie mniej na rachunki niż dwie osoby samotne. Wynika to z faktu prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego i posiadania wspólnoty majątkowej. Pożyczka jest wpisana w historię kredytową małżonków- każda z osób jest winna bankowi tyle samo. Minusem kredytu małżeńskiego jest fakt, że może on zamknąć drogę do pożyczek indywidualnych. W razie rozwodu para osobno musi spłacać kredyt. Sąd przeważnie ustala wysokość rat, jaką spłacają już oddzielnie byli małżonkowie. Rozwód nie oznacza końca spłaty kredytu. Zobowiązanie musi być spłacone do ostatniej raty.

Dylemat: mieszkanie czy dom?

1Decyzja czy kupujemy mieszkanie czy dom ma charakter czysto ekonomiczny- zależy od sytuacji finansowej i zdolności kredytowej. Mieszkania są tańsze niż domy, zwłaszcza, jeżeli planuje się kupić mieszkanie z rynku wtórnego, w mieście nie będącym miastem wojewódzkim. Ekonomiści odradzają zakup kawalerek- mieszkań jednopokojowych, ponieważ jest to lokum jedynie dla samotnych lub bezdzietnej pary. Po założeniu rodziny trzeba kawalerkę wymienić na większe mieszkanie, a cena uzyskana z kawalerki to za mało na zakup mieszkania dwupokojowego. Wystarczy na wkład do kredytu mieszkaniowego i na opłacenie procedur związanych z nabyciem nieruchomości. Sprzedaż kawalerki może pokryć zaciągnięty na nią kredyt. Aby kupić większe mieszkanie trzeba złożyć nowy wniosek kredytowy. Kupno domu to bardzo duży wydatek, wiąże się z ratą, która może być trudna do udźwignięcia dla osoby zarabiającej w okolicach średniej krajowej. W przypadku domu nie płaci się czynszu, ale większy jest koszt ogrzewania. Ekonomiści polecają kupno mieszkań dwu lub trzypokojowych. Lepiej wziąć większy kredyt, ale mieć mieszkanie na całe życie, bez obaw o komfort rodziny. Mieszkania dwupokojowe są nieco droższe od kawalerek, a o wiele bardziej opłacalne pod względem życiowej przestrzeni i planów rodzinnych. W razie trudności w spłacie kredytu łatwiej sprzedać mieszkanie dwupokojowe o większym standardzie niż kawalerkę nawet w nowym bloku. Kupno kawalerki ma rację bytu jeżeli traktuje się jako inwestycję pod kątem przyszłego wynajmu.

Oszczędności na koncie

Są sytuacje, w których bardzo przydałby się oszczędności, to znaczy jakieś dodatkowe środki na zaspokojenie nagłych potrzeb. Niestety, badania opinii klientów wskazują, że tylko niewielki procent Polaków ma na koncie oszczędności. Zdaniem klientów banki raczej zniechęcają do oszczędzania – procenty są niskie, kwoty na koncie oszczędnościowym małe, a sankcje za podjęcie wcześniej pieniędzy są dość wysokie – utrata odsetek. Reklamy kont z procentem od 2,4 do 4 nie kuszą potencjalnych oszczędzających. Ludzie widzą dysproporcję między procentami kredytu (wysoki procent), a procentami dla konta oszczędnościowego (zbyt niski procent, aby skłonić do podjęcia niemałego wysiłku oszczędzania) Eksperci od rynków finansowych twierdzą, że przekonać do oszczędzania mogłyby odpowiedniej wielkości ulga podatkowa oraz odpis inwestycji długoterminowych od podstawy obliczenia podatku dochodowego. Banki przygotowały kilka propozycji dla oszczędzających. Mogą oni skorzystać z lokat bankowych, kont oszczędnościowych i obligacji. Nie jest emitowana kampania reklamowa, promująca systematyczne oszczędzanie wykonana na zasadzie reklamy społecznej. Banki starają się zachęcić widzą oglądających reklamy do oszczędzania. Banki oferują klientom systematycznie oszczędzające konto, w którym oprócz podstawowego oprocentowania , bank daje możliwość skorzystania z bonusowych odsetek przyznawanych za regularne wpłaty. Bonusowe odsetki to zaledwie 1,5% według stopy w stosunku rocznym.